Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 172

Międzynarodowa organizacja praw człowieka Amnesty International (AI) chce, by jej raport, w którym oskarżyła ukraińskie wojsko o łamanie praw wojny, został przeanalizowany przez niezależnych ekspertów. AI poinformowała, że proces ten jest obecnie "inicjowany na poziomie międzynarodowym".

Amnesty International oskarżyła ukraińską armię o narażanie cywilów na niebezpieczeństwo poprzez tworzenie baz wojskowych w dzielnicach mieszkalnych, gdy odpiera ona wojnę Rosji, rozpoczętą przez Moskwę w lutym.

Czytaj więcej

AI podtrzymuje swoje oskarżenia: Ukraina naraża na niebezpieczeństwo ludność cywilną

Jednocześnie Amnesty podkreśliła, że "takie naruszenia w żaden sposób nie usprawiedliwiają masowych ataków Rosji, które zabiły i raniły niezliczoną liczbę cywilów."

Raport został szeroko omówiony przez rosyjskie media lojalne wobec Kremla, został on skrytykowany przez Kijów. Ukraiński doradca prezydencki Michajło Podolak powiedział, że to wstyd, że AI uczestniczy w rosyjskiej kampanii propagandowej i dezinformacyjnej, której celem jest zatrzymanie zachodnich dostaw broni.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył organizację o obwinianie ofiar, dodając, że każdy zaangażowany w takie działania "nie może nie zdawać sobie sprawy, że pomaga terrorystom."

Czytaj więcej

Ukraina zmienia strategię wojskową dzięki nowej broni

Organizacja nadal broniła swojego raportu, ale powiedziała, że żałuje "bólu i gniewu", który wywołała.

Niemiecki oddział Amnesty International stwierdził, że wyniki "nie zostały przekazane z wrażliwością i precyzją", której należy oczekiwać od organizacji.

Szczegóły dotyczące audytu mają zostać ustalone przez zarząd Amnesty w przyszłym tygodniu, po tym jak różne organizacje krajowe będą miały szansę wyrazić swój wkład - w tym ukraiński oddział, którego szefowa Oksana Pokalczuk podała się do dymisji w proteście po opublikowaniu raportu.

Czytaj więcej

Szefowa ukraińskiego Amnesty International odchodzi po publikacji raportu