Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 166

Rosyjski czołgista Michaił Kulikow trafił do ukraińskiej niewoli 26 lutego – trzeciego dnia wojny w Ukrainie. Żołnierz otrzymał wówczas rozkaz wystrzału pocisku w kierunku wielopiętrowego budynku mieszkalnego w Czernihowie. W wyniku ataku doszło do wybuchu, który zniszczył budynek mieszkalny. Nikt na szczęście nie zginął.

W poniedziałek ukraiński sąd skazał mężczyznę na 10 lat pozbawienia wolności. Żołnierz został ukarany także karą finansową – zobowiązano go do pokrycia kosztów sądowych w wysokości 26,6 tys. hrywien (ponad 3,3 tys. zł).

Czytaj więcej

Zełenski: Bardzo trudna sytuacja w Donbasie, trudna na południu

Kulikow mówił w sądzie, że ”chciałby przeprosić ludność Ukrainy za to, że wtargnął do ich kraju”. - Nie ma na to usprawiedliwienia - podkreślił. Zaapelował także o łagodniejszą karę, zaznaczając, że wykonywał rozkazy. 

Ukraińska prokuratura bada kilkadziesiąt tysięcy domniemanych przypadków zbrodni wojennych. Obecnie oskarżono już o nie 135 osób - powiedział agencji Reutera szef wydziału zbrodni wojennych Prokuratury Generalnej Ukrainy Jurij Biłousow.