Nagrania i zdjęcia opublikowane w serwisie Telegram wskazywały na dużą eksplozję w rejonie Bryliwki, około 40 kilometrów na południowy wschód od Chersonia.

"W obwodzie chersońskim zniszczono jeden z ważnych węzłów logistycznych okupantów - stację kolejową w Bryliwce. Rosjanie właśnie przywieźli tam sprzęt i amunicję. Wszystko spłonęło" - ogłosił w piątek na Facebooku Serhij Chłan, doradca szefa Chersońskiej Cywilnej Administracji Wojskowej.

Czytaj więcej

Kijów: Sąd apelacyjny skraca wyrok rosyjskiemu żołnierzowi

"Ludzie zgłaszają głośne wybuchy. Prawdopodobnie uderzono w skład ropy" - dodał.

Na zdjęciach satelitarnych widać skład paliwa w pobliżu linii kolejowej w Bryliwce.

Filmy zamieszczone w mediach społecznościowych w nocy wskazywały na liczne detonacje w okolicy, ale nie było możliwe konkretne ustalenie lokalizacji.

Czytaj więcej

Macedonia Północna podaruje Ukrainie poradzieckie czołgi

"Chcę zaapelować do wszystkich, którzy są zmuszeni do pozostania na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu chersońskiego (...). Jeśli nie byliście w stanie się ewakuować (z jakiegokolwiek powodu), proszę trzymać się jak najdalej od ich infrastruktury wojskowej i miejsc rozlokowania" - zaapelował zastępca szefa rady obwodowej w Chersoniu Jurij Sobolewski.

Zapowiedział również, że ukraińska armia nadal będzie atakować cele w tym rejonie, bo "nie ma innego sposobu na uwolnienie naszych ludzi i naszej ziemi".