W wyniku tajemniczego "zdarzenia" zredukowane zostało działanie reaktorów.

"Ponieważ wokół tej sytuacji jest wiele spekulacji, będziemy operować tylko znanymi nam faktami i czekać na aktualne informacje" - napisał mer Energodaru.

Wiadomo na pewno, że w poniedziałek po południu 9 rosyjskich żołnierzy zostało pilnie przewiezionych do szpitala miejskiego z obrażeniami o różnym stopniu ciężkości. Niektórzy leczeni są w warunkach ambulatoryjnych, niektórzy - hospitalizowani. Jeden z nich w ciężkim stanie przebywa na intensywnej terapii.

Mer pisze też o ofiarach śmiertelnych, ale w tej chwili "nie można podać ich dokładnej liczby".

Według informacji mera, rosyjscy żołnierze byli tak przerażenie, że w panice biegali po terenie elektrowni, blokując dwa zespoły obsługi obiektu, które miały się wymienić.

"Nie domyślamy się, co spowodowało „przerzedzenie” szeregów okupantów na obiekcie, który mieli starannie 'ochraniać'" - napisał mr, dodając, że zapewne "kompetentne służby" przekażą później informacje na ten temat.

Wcześniej media informowały, że Rosjanie na terenie elektrowni jądrowej zainstalowali wyrzutnie rakietowe, z których ostrzeliwują Nikopol.