Dannatt był pytany m.in. o zapowiedź znacznego zwiększenia sił szybkiego reagowania NATO - z 40 do 300 tysięcy. Jego zdaniem jest to "bardzo rozsądny" ruch.

Jednocześnie generał przestrzegł, by nie postrzegać tej decyzji jako "przygotowania do wypowiedzenia wojny, zaatakowania Rosji lub czegokolwiek takiego".

Brytyjski generał mówił, że NATO "ma rację" podkreślając, iż jego działania odstraszające będą sygnałem dla Rosji, że powinna się zatrzymać.

Czytaj więcej

Kumoch: Przekazaliśmy dużo sprzętu wojskowego Ukrainie. Potrzebujemy wsparcia

- Władimir Putin, jeśli ma choć szczyptę zdrowego rozsądku lub woli zrozumienia, powinien uznać to, że NATO jest sojuszem obronnym i jakiekolwiek zwiększenie jego sił na wschodniej granicy ma służyć odstraszaniu przed dalszą agresją (...) w interesie szerszego bezpieczeństwa - stwierdził.

Były szef brytyjskiego Sztabu Generalnego był też pytany o atak handlowy na centrum w Krzemieńczuku. W tym kontekście gen. Dannatt nazwał Władimira Putina "terrorystą" i ostrzegł, że to może być "nowa rzeczywistość dla Ukrainy". 

- To punkt krytyczny - ocenił.

Nowa rzeczywistość, w której część terytorium Ukrainy pozostaje okupowana przez Rosjan, może trochę potrwać

Gen. Richard Dannatt, były szef brytyjskiego Sztabu Generalnego

- Nadejdzie moment, w niezbyt odległej przyszłości, gdy Rosjanie zdobędą kontrolę nad dwoma obwodami Donbasu (ługańskim i donieckim - red.), o co teraz toczy się ich strategiczna gra - stwierdził gen. Dannatt.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

- Wówczas Zachód może powiedzieć Rosjanom, że muszą się wycofać. Rosjanie dobrowolnie tego nie zrobią i kto ich do tego zmusi? - spytał.

- NATO nie rozpocznie operacji, aby ich (Rosjan z Ukrainy - red.) wyrzucić. Więc nowa rzeczywistość, w której część terytorium Ukrainy pozostaje okupowana przez Rosjan, może trochę potrwać - ocenił brytyjski generał.