Reklama

Wojna Rosji z Ukrainą. Kijów: Zachód musi pomagać nam aż do zwycięstwa

Zachodni sojusznicy muszą zrozumieć, że dostarczanie broni Ukrainie "nie jest jednorazową pomocą", lecz musi być kontynuowane aż do zwycięstwa - powiedziała wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar.

Publikacja: 05.06.2022 17:57

Pociski z zestawów HIMARS, które Ukraina otrzymuje od USA w ramach 11 pakietu pomocy wojskowej (fot.

Pociski z zestawów HIMARS, które Ukraina otrzymuje od USA w ramach 11 pakietu pomocy wojskowej (fot. ilustracyjna)

Foto: FADEL SENNA / AFP

zew

- Broń już zaczęła przybywać, ale to nie wystarczy, aby bardzo mocno odeprzeć rosyjską armię - powiedziała Malar, cytowana przez CNN. - Zawsze będziemy potrzebować wsparcia, biorąc pod uwagę, że weszliśmy już w fazę przedłużającej się wojny. Zachód musi zrozumieć, że nie jest to jednorazowa pomoc, ale do zwycięstwa - oświadczyła.

Wiceszefowa resortu obrony Ukrainy przekonywała, że ukraińscy żołnierze są przygotowani. - Nasza armia jest naprawdę przygotowana, ale motywacja i szkolenie nie wystarczą do pokonania Rosji bez broni - dodała. Hanna Malar zadeklarowała, że w związku z tą sytuacją Ukraina otwarcie prosi państwa Zachodu o pomoc, szczególnie o dostawy broni. - Przede wszystkim mówimy o obronie powietrznej i broni ciężkiej - podkreśliła.

Czytaj więcej

Rosyjski atak rakietowy na Kijów. Ukraina: Tam nie było czołgów, Rosja kłamie

Wiceminister obrony Ukrainy odniosła się też do sytuacji w mieście Siewierodonieck w obwodzie ługańskim. Zastrzegła, że ponieważ trwają tam walki i sytuacja wciąż się zmienia, trudno podać aktualne informacje o tym, jaką część miasta kontroluje Ukraina.

- Nikt nie może powiedzieć na pewno, ponieważ w czasie walk jakaś część miasta może być pod kontrolą wojsk rosyjskich, a za 30 minut sytuacja może się radykalnie zmienić - powiedziała Malar. - Jedyne, co możemy powiedzieć na pewno to to, że (ukraińskie) siły zbrojne stawiają silny opór - oświadczyła minister dodając, że w przeciwnym razie Siewierodonieck zostałby zdobyty przez siły rosyjskie.

Reklama
Reklama

W niedzielę rano rosyjskie pociski spadły na obiekt w Kijowie. Według strony ukraińskiej, zaatakowany został zakład remontujący wagony kolejowe. - Kijów wciąż jest zagrożony - skomentowała Malar. - Musimy pamiętać, że wojna jest w gorącej fazie i że Kijów pozostaje głównym celem Federacji Rosyjskiej - mówiła wiceminister obrony Ukrainy.

Konflikty zbrojne
Rosja szykuje kolejną agresję? Ruszyła propagandowa ofensywa
Konflikty zbrojne
Na froncie rosyjskie ataki w mróz i śnieżycę: ogromne straty, niewielkie zyski
Konflikty zbrojne
Ukraina otrzyma pociski dalekiego zasięgu. Wielka Brytania ogłasza projekt Nightfall
Konflikty zbrojne
Zełenski chce pocisków obrony powietrznej z europejskich zapasów. „Są w magazynach”
Konflikty zbrojne
Izrael planuje wznowienie operacji w Strefie Gazy. Media ujawniły termin
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama