Bitwa o Siewierodonieck trwa już od około tygodnia. W pewnym momencie ukraińska armia kontrolowała już tylko 20 proc. powierzchni miasta, ale następnie pojawiły się informacje o rozpoczęciu kontrataków przez ukraińskich żołnierzy - i obecnie pod kontrolą Ukraińców ma znajdować się ok. połowy Siewierodoniecka.
Siewierodonieck i położony po drugiej strony Dońca Siewierskiego Lisiczańsk to dwa ostatnie duże miasta kontrolowane przez Ukrainę w obwodzie ługańskim, który w ok. 95 proc. znajduje się pod kontrolą Rosjan.
Czytaj więcej
"Niepokojąco wysoką" liczbę martwych delfinów notują naukowcy na wybrzeżach Morza Czarnego, na którym toczą się działania wojenne po inwazji Rosji...
Ze słów Haidaia wynika, że - mimo dużej koncentracji rosyjskich sił i przerzucaniu posiłków przez rosyjską armię w rejon Siewierodoniecka - "nierealistyczne jest" zakładać, że miasto upadnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
- Kiedy tylko otrzymamy wystarczająco wiele zachodniej broni dalekiego zasięgu, odepchniemy ich artylerię od naszych pozycji. I wtedy, uwierzcie mi, rosyjska piechota po prostu ucieknie - mówił gubernator obwodu ługańskiego.
Kiedy odepchniemy rosyjską artylerię od naszych pozycji, ich piechota po prostu ucieknie
Bitwa o Donbas trwa od 19 kwietnia. Od tego czasu Rosjanie koncentrują większość swoich sił na ofensywie w obwodach donieckim i ługańskim - na pozostałych odcinkach frontu siły rosyjskie przeszły do defensywy. Na południu Ukrainy Rosjanie tworzą kolejne linie obrony koncentrując się na utrzymaniu kontrolowanych przez siebie terenów.
- Głównym celem (Władimira) Putina jest nadal zniszczenie Ukrainy. Nie wycofał się ze swoich celów, pomimo faktu, że Ukraina wygrała pierwszy etap jego pełnowymiarowej wojny - powiedziała w piątek, w ukraińskiej telewizji, wiceminister obrony Ukrainy, Hanna Maliar.