Zaktualizowana lista obejmuje prezydenta Joe Bidena i sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, szefa CIA Williama Burnsa oraz dyrektora FBI Christophera Wraya. Są na niej nazwiska większości senatorów USA i członków Izby Reprezentantów, byłych i obecnych urzędników administracji rządowej, dziennikarzy, personel wojskowy, adwokatów,  prezesów dużych firm, a nawet kilka osób zmarłych.

Rosja zapowiedziała, że lista będzie rozszerzana.

Czytaj więcej

Miedwiediew: Możemy nie spłacać długów. Ten się śmieje kto śmieje się ostatni

Na liście znaleźli się np. wieloletni senator z Arizony John McCain i zastępca dyrektora Agencji Wywiadu Obronnego Melissa Drisko, oboje zmarli w 2018 r.

Kreml nie pominął Hollywood. Na liście są nazwiska aktora Morgana Freemana oraz aktora, reżysera i producenta Roba Reinera. Obaj wsparli organizację The Committee to Investigate Russia, której celem jest uświadomienie Amerykanom wagi ataków Rosji na amerykańską demokrację, w tym m.in. ingerencję w wybory.

Na liście znalazł się również Mike Pompeo, były sekretarz stanu za prezydenta Donalda Trumpa. Wcześniej rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o jego ingerencji w wybory w USA.

W uzasadnieniu strona rosyjska podała w komunikacie, że na liście znaleźli się ludzie podżegający do rusofobii, a rosyjskie „kontrsankcje są konieczne i nakierowane na to, aby rządzący w USA reżim, który próbuje narzucić reszcie neokolonialny  porządek świata, zmienił swoje zachowanie i zaakceptował nową geopolityczną rzeczywistość".