Obecnie Rosjanie mają się skupiać na próbie zaciągu do armii rosyjskich "kozaków" z obwodu rostowskiego i Kraju Krasnodarskiego - podaje Główny Dyrektoriat Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Według ukraińskiego wywiadu Rosjanie próbują werbować do armii osoby, które utraciły pracę w związku z międzynarodowymi sankcjami i byłych żołnierzy rosyjskiej armii mieszkających obecnie w krajach postradzieckich.

Czytaj więcej

Brytyjska ambasada w Kiszyniowie: Nikt nie chce wciągać Mołdawii do NATO

Poszukiwania ochotników do armii mają trwać w Kraju Nadmorskim (region Rosji na Dalekim Wschodzie, ze stolicą we Władywostoku), gdzie ochotnikom do armii oferuje się pensję w wysokości 200 tys. rubli.

Ukryta mobilizacja ma być prowadzona także w obwodach briańskim, kurskim i biełgorodzkim - podaje ukraiński wywiad. Tamtejsze ośrodki rekrutacyjne rosyjskiej armii mają prowadzić rejestrację i zaciąg oficerów, którym oferuje się krótkie, trzymiesięczne kontrakty obejmujące szkolenie na miejscowych poligonach - wynika z danych ukraińskiego wywiadu.

W Rosji trwają przygotowania do ogłoszenia częściowej mobilizacji na terenach graniczących z Ukrainą obwodów biełgorodzkiego, kurskiego i briańskiego

Według wywiadu Ukrainy w Rosji trwają przygotowania do ogłoszenia częściowej mobilizacji na terenach graniczących z Ukrainą obwodów biełgorodzkiego, kurskiego i briańskiego w przypadku, gdyby doszło do pogorszenia się sytuacji na ukraińskich frontach.