Z rozmowy opublikowanej na kanale Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w serwisie Telegram wynika, że z kompanii jednego z rozmówców, żołnierza stacjonującego obecnie na terenie obwodu zaporoskiego, przeżyło jedynie 20-22 żołnierzy, a dziewięciu odmówiło udziału w dalszych walkach.
Żołnierze rozmawiają ze sobą o tym, że ciała poległych zabierane są do Rosji "w małych partiach", a transporty odbywają się w nocy.
"To wydłuża czas transportu i w efekcie krewni poległych otrzymują czasem znajdujące się w stanie połowicznego rozkładu zwłoki, które muszą być jeszcze zidentyfikowane" - podaje Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
Tylu rosyjskich żołnierzy miało zginąć w czasie walk na Ukrainie
Żołnierze, których rozmowę przechwycono twierdzą, że żony poległych czasem muszą czekać na ciała mężów nawet sześć dni. - Zabierają ich w małych partiach... I w nocy - mówi jeden z nich.
Z najnowszych danych Sztabu Generalnego armii Ukrainy wynika, że od 24 lutego na Ukrainie poległo 23,8 tys. rosyjskich żołnierzy.