Dowództwo podkreśla jednocześnie, że okręty z Rosji nadal blokują żeglugę na Morzu Czarnym i mogą przeprowadzać ataki rakietowe na terytorium Ukrainy.
Z komunikatu Dowództwa Operacyjnego "Południe" wynika, że podlegli mu żołnierze "odpierają wszystkie wrogie działania i powstrzymują akty sabotażu".
13 kwietnia rosyjski krążownik Moskwa został trafiony dwoma pociskami przeciwokrętowymi Neptun
18 kwietnia, jak wynika z komunikatu ukraińskiego dowództwa, podległe mu jednostki odparły rosyjskie ataki w rejonie Aleksandrówki w obwodzie chersońskim. W walkach miało zginąć 28 rosyjskich żołnierzy, Rosjanie stracili też pięć jednostek sprzętu - w tym wóz opancerzony, wóz inżynieryjny i bezzałogowy statek powietrzny.
Oddalenie się rosyjskich okrętów od brzegu Ukrainy ma prawdopodobnie związek z zatonięciem krążownika Moskwa, który 13 kwietnia - jak podaje strona ukraińska - został trafiony dwoma pociskami przeciwokrętowymi Neptun.
Czytaj więcej
Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy poinformował, że Rosjanie atakują obecnie na froncie długim na 480 km.
Krążownik Moskwa był okrętem flagowym Floty Czarnomorskiej. Rosjanie podają oficjalnie, że okręt ten zatonął w czasie holowania do portu, ze względu na złe warunki pogodowe. Wcześniej - jak podaje strona rosyjska - okręt miał zostać uszkodzony ze względu na pożar i wybuch amunicji na pokładzie.