Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk wezwała ludność cywilną do opuszczenia wschodniej części kraju "póki jest jeszcze taka możliwość" przed spodziewanym w najbliższych dniach zmasowanym rosyjskim atakiem wojskowym.

Wewreszczuk powiedziała, że władze "nie będą w stanie pomóc" mieszkańcom, którzy pozostaną na miejscu, gdy wybuchną walki na dużą skalę. Powiedziała, że gubernatorzy obwodów charkowskiego, ługańskiego i donieckiego wzywają ludzi do natychmiastowego przeniesienia się do bezpieczniejszych miejsc.

Czytaj więcej

Rosjanie wycofali się spod Kijowa i Czernichowa

"Trzeba to zrobić teraz, bo później ludzie znajdą się pod ostrzałem i grozi im śmierć. Nic nie będą mogli na to poradzić" - napisała na Telegramie.

Celem Rosjan może być przejęcie całego obwodu donieckiego. Eksperci uważają, że Putin pragnie ogłosić zwycięstwo na Ukrainie przed 9 maja, ważną dla Rosjan rocznicą pokonania Hitlera przez Związek Radziecki podczas drugiej wojny światowej.

W swoim nocnym przemówieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że rosyjskie wojsko kontynuuje budowę swoich sił w ramach przygotowań do nowej ofensywy na wschodzie.

Czytaj więcej

Zełenski do Rosjan: Nazizm nie ma przyszłości. Musicie zażądać końca wojny