Atroszenko mówił o tym w rozmowie z serwisem LB.ua.
- Doszło do kilku wtargnięć grup sabotażowych i jednostek rozpoznania, ale wszystkie zostały zlikwidowane - zapewnił mer Czernichowa. Jak dodał dziś "siły zbrojne Ukrainy i wojska obrony terytorialnej w pełni kontrolują miasto".
- Grupy sabotażystów działają na tym obszarze, jestem pewien. Zatrzymujemy szpiegów, którzy chodzą w mundurach ukraińskiej armii, mają dokumenty ukraińskich żołnierzy, są dobrze zorientowani w sytuacji. Jeden z nich chciał się nawet dostać na spotkanie, któremu przewodniczyłem. Okazało się, że był to rosyjski szpieg, oficer - stwierdził mer miasta.
Czytaj więcej
Sztab Generalny armii Ukrainy w komunikacie na temat sytuacji na frontach na zakończenie 26 dnia inwazji Rosji na Ukrainę podaje, że Rosjanie "tymc...
Atroszenko mówił też, że o Czernihów toczą się zacięte walki, ponieważ miasto znajduje się na drodze natarcia rosyjskiej armii.
Zatrzymujemy szpiegów, którzy chodzą w mundurach ukraińskiej armii
Jak dodał wokół Czernihowa są tereny bagniste, których rosyjskie pojazdy pancerne i kołowe nie są w stanie pokonać. - Ich konwoje poruszają się drogami i Czernihów przecina ich linie (zaopatrzenia - red.) - podkreślił dodając, że obecnie rosyjskie konwoje w rejonie Czernihowa muszą nadkładać drogi, aby ominąć kontrolowane przez Ukrainę miasto.
Atroszenko mówił też, że miasto ma dla Rosjan znaczenie historyczne. - (Władimir) Putin powtarzał, że Czernihów jest kolebką prawosławia - stwierdził.