Orłow wyraził przekonanie, że ukraińska armia jest w stanie obronić Ukrainę przed rosyjskim najazdem. Dodał, że ma nadzieję, iż tak właśnie się stanie.
- Jestem pewien, że (żołnierze) będą robić wszystko co mogą, by bronić Mariupola do ostatniego naboju - podkreślił.
Orłow podkreślił jednocześnie, że chciałby, aby cały świat wiedział, iż Ukraina nie ma broni, by chronić swoich obywateli przed atakami z powietrza.
Mówiąc o przebiegu ostatniej nocy w oblężonym mieście zastępca mera stwierdził, że osiem różnych samolotów wroga bombardowało Mariupol.
- Całkowicie zniszczyli największą hutę stali - ona już nie istnieje. Niszczą wszystkie budynki w dzielnicach - mówił.
Orłow mówił, że miasto potrzebuje więcej broni, aby "chronić nasze żony, nasze dzieci, nasze kobiety i naszych dorosłych" przed atakami z powietrza.
Zastępca mera Mariupola mówił też, że sam nie ma kontaktu z rodzicami i bratem od ośmiu dni i nie wie czy jego bliscy jeszcze żyją.