- Armia rosyjska wyprowadziła część swoich wojsk na północ od Kijowa. Przygotowuje się do oblężenia, do ostrzału - opisywał ruchy wojsk w rejonie ukraińskiej stolicy gen. Skrzypczak.

- Rosjanie nie mają w tej chwili potencjału, aby prowadzić tak głębokie uderzenia, aby krążyć Dnipro zarówno od zachodu i od wschodu. Skupiają się na oblężeniu głównych miast - dalej oblegają Mariupol, Charków, Sumy, Czernichów, Konotop - wyliczał gen. Skrzypczak.

- Rosjanie odtwarzają zdolność bojową, nie mają potencjału, by prowadzić działania zaczepne - przekonywał.

Czytaj więcej

Orban: UE nie nałoży sankcji na rosyjski gaz i ropę

- W dwunastym dniu operacji Rosjanie zostali zatrzymani i musieli przejść do obrony. Armia ukraińska przejmuje inicjatywę operacyjną, przeprowadza kontrataki, Rosjanie mają problem z powstrzymywaniem kontrataków armii ukraińskiej - kontynuował.

Gen. Skrzypczak był też pytany o ustawę zwalniającą ludność cywilną z odpowiedzialności karnej za zbrojne stawianie oporu wobec rosyjskich agresorów.

Rosjanie nie mają potencjału, by prowadzić działania zaczepne

Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych

- Prezydent Zełenski ma nadzieję, że ci ludzie, którzy będą walczyli z bronią, przeciwko armii rosyjskiej, na podstawie tego prawa, będą podlegali ochronie na podstawie Konwencji Genewskiej - ocenił gen. Skrzypczak.

- To nie daje wcale gwarancji, że Rosjanie to uszanują - dodał.