Apel Masuda pojawił się w dniu, gdy talibowie ogłosili, że przejęli kontrolę nad Dolina Pandższeru i całą prowincją Pancziszir, w której bronił się Masud wraz ze swoimi siłami, składającymi się z byłych żołnierzy i komandosów afgańskiej armii oraz lokalnych milicji.
- Pancziszir, który był ostatnią kryjówką uciekającego wroga, został przejęty - oświadczył rzecznik talibów Zabihullah Mujahid.
Tymczasem sam Masud zapewnił na Twitterze, że jest bezpieczny, ale nie podał żadnych dalszych szczegółów. Pojawiły się pogłoski, że Masud wraz z byłym wiceprezydentem, Amrullahem Salehem, uciekł do Tadżykistanu.
Ali Maisam Nazary, odpowiedzialny za relację z zagranicą w Narodowym Ruchu Oporu zapewnił, że twierdzenie talibów, jakoby odnieśli zwycięstwo jest fałszywe, a siły opozycyjne nadal stawiają opór.
"Siły Narodowych Sił Oporu są obecne we wszystkich strategicznych pozycjach wzdłuż doliny i nadal walczą" - napisał na Facebooku.
Masud umieścił nagranie z wezwaniem do powstania na swoim profilu na Facebooku.
Siły Narodowych Sił Oporu są obecne we wszystkich strategicznych pozycjach wzdłuż doliny i nadal walczą
Zapowiedział też, że sam będzie kontynuował walkę.
Masud zapewnił też, że jego siły wciąż są w prowincji Pancziszir i walczą z talibami.