W niedzielę Kabul, stolica Afganistanu, został zajęty przez talibów, którzy ogłosili koniec wojny domowej w tym kraju. Z Afganistanu uciekł prezydent, Aszraf Ghani. W poniedziałek tysiące Afgańczyków próbowało dostać się na pokłady samolotów odlatujących z Kabulu, by wydostać się z kraju.

Prezydent Joe Biden odpowiedzialnością za zajęcie Afganistanu przez talibów obarczył afgańskich przywódców, którzy uciekli z kraju oraz afgańską armię, która nie wykazywała chęci podjęcia walki z talibami.

Departament Stanu USA w krótkim oświadczeniu poinformował, że Blinken rozmawiał z szefem MSZ Chin o sytuacji w Afganistanie i o "działaniach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom USA i Chińskiej Republiki Ludowej" przebywających w tym kraju.

Blinken miał też rozmawiać na temat sytuacji w Afganistanie z szefem MSZ Rosji, Siergiejem Ławrowem.

Wang powiedział Blinkenowi - jak donoszą chińskie media - że sytuacja w Afganistanie dowiodła iż obcy model rządów nie może być arbitralnie wdrażany w kraju o innych uwarunkowaniach kulturowych i historycznych.

- Wykorzystanie siły i armii jako rozwiązania problemu tylko go powiększa. Ta lekcja zasługuje na poważną refleksję - miał powiedzieć Wang, cytowany przez chińską telewizję publiczną.

Wang miał też zadeklarować, że Chiny są gotowe na dialog z Waszyngtonem w celu przeciwdziałania nowej wojnie domowej lub katastrofie humanitarnej po tym jak "pospieszne wycofanie się" wojsk amerykańskich z Afganistanu miało "poważny, negatywny wpływ na sytuację w tym kraju".

- Ale USA nie mogą z jednej strony aktywnie powstrzymywać i stawać na drodze Chin (...) a z drugiej strony liczyć na współpracę Chin - mówił też szef chińskiego MSZ.