Przedstawiciel wywiadu USA, który rozmawiał z Reutersem podkreślił, że szacunki dotyczące tego jak szybko talibowie mogą zająć Kabul opierają się na tempie obecnej ofensywy talibów, do której dochodzi w czasie, gdy ostatni amerykańscy żołnierze opuszczają Afganistan.

- Ale to nie jest przesądzone - dodaje rozmówca Reutersa według którego afgańskie siły bezpieczeństwa mogą odmienić losy konfliktu, jeśli zaczną stawiać bardziej zdecydowany opór.

Talibowie, którzy chcą wprowadzić w Afganistanie rządy oparte na prawie szariatu, kontrolują obecnie 65 proc. terytorium Afganistanu, a w ciągu ostatnich dni zajęli lub są bliscy zajęcia 11 stolic prowincji.

W środę talibowie zajęli Fajzabad, stolicę prowincji Badachszan.

Tempo ofensywy talibów zaskoczyło afgański rząd i jego sojuszników. Talibowie zintensyfikowali swoje działania w czasie, gdy Afganistan opuszczają żołnierze amerykańscy i żołnierze państw NATO.

ONZ alarmuje, że w ciągu ostatniego miesiąca w Afganistanie zginęło w wyniku walk ponad 1 000 cywilów, a Międzynarodowy Czerwony Krzyż podaje, że od 1 sierpnia 4 042 cywilów rannych w wyniku walk było leczonych w 15 placówkach ochrony zdrowia.

Talibowie zaprzeczają, jakoby podejmowali działania przeciw cywilom.