Reklama

Michał Szułdrzyński: Góry antykatolickiego obskurantyzmu

Dyskutujmy, jak sprawić, by nie rozprzestrzeniać wirusa, ale nie zmuszajmy katolików, by wyrzekli się swej wiary. Być może biskupi mogli reagować lepiej i szybciej, niemniej nie usprawiedliwia to nieprawdopodobnego wprost hejtu.
Michał Szułdrzyński: Góry antykatolickiego obskurantyzmu

Foto: fot. Shutterstock

W czasie epidemii koronawirusa wiele spraw budzi olbrzymie emocje. Tak właśnie stało się z kwestią funkcjonowania kościołów w czasie kwarantanny. Pojawiło się bardzo wiele głosów, że skoro rząd zdecydował o zamknięciu szkół, uczelni, teatrów i kin, trzeba zamknąć kościoły. Jak o każdej kwestii, warto o tym dyskutować.

Początkowo przewodniczący Episkopatu zaproponował, by starsi i chorzy – szczególnie narażeni na koronawirusa – nie przychodzili na msze, zaś proboszczowie odprawiali więcej mszy świętych, aby liczba wiernych w kościołach proporcjonalnie się rozłożyła, a więc zmniejszyła. W czwartek Rada Stała Episkopatu poszła dalej – zaapelowała, by biskupi udzielili dyspensy od obowiązku uczestnictwa we mszy: osobom szczególnie narażonym na epidemię, tym, którzy się jej boją, dzieciom, młodzieży i ich opiekunom.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama