Reklama

O tym, jak Arabski pomógł prezydentowi

W Ameryce się mawia, że wiele osób publicznych najbardziej pogrąża nie sama polityczna wpadka, ale sposób, w jaki się z niej tłumaczą.

Ta mądrość przypomniała mi się w trakcie lektury wywiadu z Tomaszem Arabskim opublikowanego w "Dzienniku". Szef Kancelarii Premiera zasłynął decyzją, aby prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu przed wylotem na szczyt do Brukseli odmówić rządowego samolotu.

"Proszę mi wierzyć, w moim postępowaniu nie było cienia złośliwości" – głosi dziś Arabski. Co więcej – usiłuje nas przekonać, że utrudniając prezydentowi wyjazd, chciał jedynie mu pomóc "wyjść z twarzą z tej krępującej sytuacji".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama