Przepaść między Jarosławem Gowinem a Jarosławem Kaczyńskim zdaje się powiększać, lecz ten pierwszy postanowił pogrillować jeszcze Naczelnika. Tak należy rozumieć kolejne gesty typu odejście z rządu rzecznika Porozumienia Kamila Bortniczuka. Młody wiceminister zrzekł się stanowiska, ponieważ nie zgadza się ze stanowiskiem rządu w sprawie majowych wyborów prezydenckich. To sygnał, że Gowin może liczyć na lojalność kilku współpracowników, którzy nie dadzą się kupić posadami. Wystarczy, że czterech posłów będzie głosować z Gowinem, a Kaczyński nie będzie miał większości ani w Senacie, ani w Sejmie. Kolejnym sygnałem był list, który Gowin napisał do członków partii, a który wyciekł do mediów. Były już wicepremier pisał w nim, że jego stanowisko w sprawie wyborów w maju podzielają premier i minister zdrowia, choć oficjalnie twierdzą coś innego.