Reklama

Szułdrzyński: Gdy rząd staje się memem

PiS bał się protestów na ulicach. Ale to, że ulice są dziś puste, wcale nie jest dla władzy dobrą wiadomością.
Szułdrzyński: Gdy rząd staje się memem

Foto: rp.pl/Anna Zombirt

Dane zebrane przez zajmujący się internetowymi statystykami serwis Polityka w Sieci nie pozostawiają złudzeń: od 26 października temat Strajku Kobiet zanotował 97-proc. spadek zasięgów. Ruch, który wypchnął na ulicę niemal pół miliona Polaków, jakby się rozpłynął. Na krótką metę partia rządząca ma więc powody do radości – PiS stwierdził, że protesty należy przeczekać: nie publikować wyroku TK, by nie dolewać oliwy do ognia. To się udało. Wichurę udało się przeczekać, ale to nie znaczy, że nic się nie stało, że wszystko będzie jak dawniej. I to z kilku powodów.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama