Reklama

Bogusław Chrabota: Mimo wojny korupcja w Ukrainie trzyma się całkiem nieźle

Skoro Wsiewołod Kniaziew, relatywnie młody sędzia uważany za nadzieję ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości przyjmuje 3 mln dol. w gotówce i daje się nagrać służbom, to znaczy, że w Ukrainie wymiaru sprawiedliwości po prostu nie ma.
Ssprawa Wsiewołoda Kniaziewa (na zdjęciu) to osobista klęska prezydenta Zełeńskiego i jego wizji sto

Ssprawa Wsiewołoda Kniaziewa (na zdjęciu) to osobista klęska prezydenta Zełeńskiego i jego wizji stojącej po jasnej stronie mocy, bohatersko walczącej ze złem Ukrainy.

Foto: PAP/UKRINFORM

„Chcemy walczyć z korupcją, ale nie metodami na skróty. Choroba korupcji dotyczy zresztą nie tylko sądów i innych organów władzy. Przeżarła całe nasze społeczeństwo. Jedną z przyczyn jest słabość gospodarki, która powoduje brak pieniędzy w budżecie. (...) To zresztą działa też w drugą stronę, bo korupcja osłabia gospodarkę. Wierzę jednak, że ten zamknięty krąg rozerwiemy, a reforma sądownictwa jest jednym ze sposobów, by tak się stało. (...) Powinny też sprawnie działać policja i nasze Narodowe Biuro Antykorupcyjne, by wykrywać takie przypadki. Oczywiście jest tu też duża rola sądów, by karały osoby winne korupcji. Najważniejsze jednak, by do takich sytuacji w ogóle nie dochodziło"– mówił na łamach „Rzeczpospolitej" ledwie 1 marca Wsiewołod Kniaziew, prezes Sądu Najwyższego Ukrainy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama