„Chcemy walczyć z korupcją, ale nie metodami na
skróty. Choroba korupcji dotyczy zresztą nie tylko sądów i innych organów
władzy. Przeżarła całe nasze społeczeństwo. Jedną z przyczyn jest słabość
gospodarki, która powoduje brak pieniędzy w budżecie. (...) To zresztą działa też
w drugą stronę, bo korupcja osłabia gospodarkę. Wierzę jednak, że ten zamknięty
krąg rozerwiemy, a reforma sądownictwa jest jednym ze sposobów, by tak się
stało. (...) Powinny też sprawnie działać policja i nasze Narodowe Biuro
Antykorupcyjne, by wykrywać takie przypadki. Oczywiście jest tu też duża rola
sądów, by karały osoby winne korupcji. Najważniejsze jednak, by do takich
sytuacji w ogóle nie dochodziło"– mówił na łamach „Rzeczpospolitej" ledwie 1
marca Wsiewołod Kniaziew, prezes Sądu Najwyższego Ukrainy.