Dziś za rozwojem tej technologii nad Wisłą jest niemal dziewięciu na dziesięciu Polaków. Przeciw tylko co dziesiąty. Czyżbyśmy nagle stali się mądrzejsi? Albo zapomnieli o ostrożności? Bo przecież Czarnobyl czy Fukushima dowodzą, że atom nie zawsze jest bezpieczny.
Owszem, pamiętamy o tragedii w Czarnobylu. Tyle że ciężar tego wspomnienia dotyczy niedużej części Polaków. Młodzi kojarzą nazwę tego miasta głównie z głośnym serialem, czyli z fikcją. Inaczej z Fukushimą; echo tamtej awarii rozdmuchali lobbyści; pod ich presją ugięła się opinia publiczna Niemiec, domagając się zamknięcia bezpiecznych elektrowni nad Renem. Francja oparła się atakowi ekoterrorystów; dziś jest najstabilniejszym energetycznie krajem Europy.