To może zaskakiwać, bo zwykle emocjonalni i skłonni do ekstremalnych reakcji Polacy – wedle najnowszego sondażu IBRiS – przyjmują zagrożenie użyciem broni nuklearnej wobec Ukrainy z wyważeniem, a nawet pewnym pragmatyzmem (o tym ostatnim za chwilę). Obawy takie podziela niemal co drugi ankietowany. Na pozór to dużo, tyle że gdyby oderwać się na moment od statystyki i spojrzeć na ludzkie grupy, to boi się tylko co drugi z kręgu naszych najbliższych albo np. członkowie co drugiej rodziny. To świadczy o żywej debacie, ważeniu argumentów, zróżnicowaniu poglądów, a to cokolwiek innego niż powszechny strach czy panika. Te działają bez wyjątku jak efekt domina. Jak dotąd tego w Polsce nie mamy. Obaw nie podziela około 40 proc. ankietowanych.