Nikt chyba nie mógł oczekiwać, że nowy prezydent USA zgodzi się z zadającym mu pytanie dziennikarzem telewizji ABC George'em Stephanopoulosem, że Władimir Putin jest mordercą. Nikt też nie przewidział ostrej wymiany zdań przedstawicieli administracji amerykańskiej z najważniejszymi chińskimi dyplomatami na Alasce. Na pewno zaskoczone są Pekin i Moskwa. To zwłaszcza Rosjanie specjalizowali się w zaskakujących działaniach i wypowiedziach, po których zostawiali Zachód z kłopotem, jak na to zareagować. Reakcji zazwyczaj zresztą nie było, bo po co szkodzić interesom – skąd weźmiemy gaz albo komu sprzedamy wielki jacht czy złote uchwyty na papier toaletowy?