Reklama

Michał Szułdrzyński: Przyszłość Polski w UE zbyt ważna, by zostawiać ją Suskiemu

Ten, kto myślał, że Marek Suski mówiąc kilka dni temu, że Polacy będą walczyli z „okupacją brukselską” powiedział ostatnie słowo, musiał we wtorek poczuć się człowiekiem małej wiary.
Marek Suski, poseł PiS

Marek Suski, poseł PiS

Foto: PAP/Andrzej Lange

Tłumacząc się bowiem z poprzedniej wypowiedzi w RMF FM poseł PiS... poszedł znacznie dalej. Pytany, czy na serio porównuje Unię Europejską do III Rzeszy zaprzeczył: „Nie mówię, że jest taka sama, ale pewne elementy pojawiły się takie, jak przed II wojną światową. Też mówiono, że mamy oddać eksterytorialny korytarz, a teraz żądają od nas, że mamy uznać wyższość prawa europejskiego nad prawem polskim, a jak nie, to zostaniemy ukarani. Jak Polska nie padnie na kolana i nie stanie się pewnym landem, to będziemy karani” - mówił Suski. I dalej się rozkręcał: „A że użyłem rzeczywiście ostrych słów, to po to właśnie, żeby dotarło do Brukseli, że my się nie zgodzimy na takie traktowanie, nie jesteśmy podludźmi”.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama