Po pierwsze i najważniejsze, nie mam nic przeciwko nawet najtwardszej polemice. Dyskusja między antagonistami powinna jednak mieć naturę merytoryczną. Chętnie przyjmuję każdą krytykę związaną z moimi poglądami, linią gazety, a nawet jej sytuacją na rynku wydawniczym. TVP twierdzi, że „Rzeczpospolitej” pod moim kierownictwem spada sprzedaż. To trend ogólnoświatowy, że czytelnicy przechodzą z wydania papierowego na elektroniczne i na korzystanie ze strony internetowej. Tak się składa, że „Rzeczpospolita” jest wśród liderów sprzedaży e-wydań, jeśli zaś chodzi o liczbę czytelników w sieci (unikalnych użytkowników) – to liczba ta co miesiąc rośnie. W styczniu tego roku znów osiągnęliśmy kilkudziesięcioprocentowe zwyżki. Do tego co roku wygrywamy ranking na najbardziej opiniotwórczy tytuł prasowy. Zarówno poziom naszej gazety, jak i sytuacja wydawnictwa są znakomite, a będą – w co święcie wierzę – z roku na rok coraz lepsze.