– Problemem był brak większości w Sejmie dla tej sprawy – ciągnął dalej prezes PiS. – Nie zwalniało to jednak rządu z wykonania obowiązku konstytucyjnego i zostało zrobione wszystko co możliwe, by został on wykonany. Bo my naprawdę szanujemy prawo i konstytucję. Mówienie tutaj o jakimś złamaniu prawa czy nadużyciu jest wielkim nieporozumieniem.
Wywiad ukazał się w dniu, w którym Onet poinformował, że w tym tygodniu NIK ma skierować do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez premiera, szefa MSWiA, ministra aktywów państwowych oraz szefa Kancelarii Premiera. Ruch NIK byłby konsekwencją ostatniej kontroli, która wykazała, że wspomniane cztery osoby podejmowały decyzje, wydawały polecenia, przygotowywały się do wyborów korespondencyjnych, choć w czasie, gdy to robiły, nie istniały przepisy umożliwiające ich przeprowadzenie. Konstytucja zaś mówi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".