Poprzednio władze Wenezueli informowały o 920 zabitych.
– Do tej pory (...) obliczamy, że 1430 braci i sióstr zginęło – powiedział Rodriguez w przemówieniu transmitowanym w państwowej telewizji VTV. Dodał, że ponad 3 tys. rodzin straciło dach nad głową.
Wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziły północną Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego (w nocy ze środy na czwartek w Polsce), powodując rozległe zniszczenia m.in. w Caracas i nadmorskim stanie La Guaira, gdzie zawaliło się ponad 100 budynków.
Trwają akcje poszukiwania i ratowania osób uwięzionych pod gruzami. Do Wenezueli przybyło już ponad 1,6 tys. ratowników z zagranicy. Sytuacja jest jednak rozpaczliwa, a kluczowe mogą być najbliższe godziny – podała stacja BBC, podkreślając, że w takich sytuacjach często mówi się o 72-godzinnym oknie czasowym, gdy możliwe jest dotarcie do największej liczby ocalałych.
Akcje ratunkowe są utrudnione przez niedobory sprzętu i częste wstrząsy wtórne. Od środy odnotowano ich ponad 400 – powiedział Rodriguez.
Eksperci obawiają się, że ostateczny bilans ofiar może być znacznie wyższy. Kierujący działaniami humanitarnymi ONZ Tom Fletcher powiedział w piątek, że liczbę zaginionych szacuje się na ok. 50 tys.
Czytaj więcej
Po katastrofalnym trzęsieniu ziemi liczne państwa zaoferowały Wenezueli pomoc, ale nie wszystkim ratownikom udało się dotrzeć na miejsce. Burmistrz...
Po trzęsieniach ziemi wciąż rośnie liczba ofiar
Amerykańska służba geologiczna USGS, informując o silnych wstrząsach, szacowała, że mogło zginąć kilkadziesiąt tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) oceniła w sobotnim komunikacie, że skutkami kataklizmu dotkniętych mogło zostać nawet 6,76 mln osób.
Wśród ofiar śmiertelnych jest co najmniej 44 obcokrajowców – podała w sobotę agencja AFP. Istnieją obawy, że również ten bilans może rosnąć.
Komentatorzy podkreślają, że trzęsienia nastąpiły w kraju pogrążonym w poważnym kryzysie gospodarczym i humanitarnym. Lata zapaści gospodarczej i autorytarnych rządów znacznie osłabiły system opieki zdrowotnej i zdolności kraju do radzenia sobie z klęskami żywiołowymi. ONZ szacowała, że już przed kataklizmem prawie 8 mln mieszkańców Wenezueli, czyli mniej więcej jedna trzecia ludności kraju, potrzebowała pomocy humanitarnej.