Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kłodzku „informacja dotycząca przerwania zapory w Międzygórzu nie jest prawdziwa”.

Władze zapewniają: Zbiornik w Międzygórzu jest sprawny

„Zapora jest w 50 proc. zapełniona wodą. Prosimy o zachowanie spokoju” - apeluje straż.

O tym, że w Międzygórzu nie doszło do zerwania tamy informuje też Starostwo Powiatowe w Kłodzku. „Dementujemy plotki o zerwaniu tamy w Międzygórzu”. „Zbiornik jest sprawny” - zapewnia starostwo.

W weekend Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu informował, że sytuacja na zbiorniku Międzygórze jest „krytyczna z powodu błyskawicznego naporu wody”. 

„Poziom wody przekroczył na obu stan krytyczny i woda przelewa się przelewami powierzchniowymi. Mieszkańcy niżej położonych miejscowości są ewakuowani” - informował Zarząd. Podobna sytuacja była wówczas na zbiorniku w Stroniu Śląskim, który ostatecznie został zniszczony.

Zbiorniki retencyjne w Polsce

Zbiorniki retencyjne w Polsce

Foto: PAP

Czechy: Pęknięta zapora w Ostrawie

Pojawiła się natomiast informacja o pęknięciu tamy w Ostrawie.

Tama rzeczna miała pęknąć u zbiegu Odry i Opawy – wylewająca się przez pęknięcia woda zalewa ulice miasta, które znajduje się kilkanaście kilometrów od polskiej granicy. Burmistrz Ostrawy mówi o „krytycznej sytuacji”. Woda zagraża zakładom chemicznym i koksowni, które znajdują się w czeskim mieście.

Stan rzek na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie (sytuacja na 16 września, 8:00)

Stan rzek na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie (sytuacja na 16 września, 8:00)

Foto: PAP

Polska, Czechy i inne kraje Europy środkowo-wschodniej borykają się ze skutkami niżu genueńskiego Boris, który przyniósł nawalne opady deszczu powodujące występowanie z brzegów rzek, potoków i innych zbiorników wodnych. W Polsce zalane zostały m.in. Kłodzko, Głuchołazy, Nysa, Jelenia Góra, Stronie Śląskie.