Do lutego ulubionym wyłączeniem dla firm chcących otwierać sklepy w niedziele objęte zakazem handlu był status punktu pocztowego. Ponieważ nowelizacja tę opcję dla zwykłych sklepów zlikwidowała, firmy szukają nowych sposobów.
Wciąż w niedziele mogą pracować sklepy w ramach sieci franczyzowych pod warunkiem, że pracuje w nich wówczas właściciel, a nie pracownicy.
Są także inne opcje jak uruchamianie dla klientów kącików czytelniczych, co testują różne sieci, a teraz do ich grona dołączył Carrefour. W ostatni weekend kilka sklepów sieci miało mieć uruchomione kąciki czytelnicze, choć były to jednocześnie sklepy franczyzowe, które na podstawie ustawy i tak w niedzielę mogą pracować.
To rozwiązanie ma zaliczać się do wyjątków przewidzianych w ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę, choć według Państwowej Inspekcji Pracy taka interpretacja jest nadużyciem.
Zgodnie z ustawą jednak biblioteki, którą w jednym sklepie uruchomił choćby Intermarche, o ile są w ramach sklepu, to mogą być traktowane jako powód otwarcia sklepu. Także Lidl chce promować czytelnictwo i uruchamiać podobne placówki, choć zaznacza, iż nie chodzi mu o obchodzenie zakazu.
Nowelizacja ustawy o zakazie handlu przewiduje wyjątek i umożliwia pracę w niedzielę placówkom handlowym w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku co zdaniem firm jasno wpisuje się w te rozwiązania.
Jeśli urzędnicy uważają inaczej wówczas sąd będzie musiał stwierdzić czy taka interpretacja ustawy i traktowanie wyjątków od zakazu handlu, nie jest nadużyciem czy jednak można w ten sposób prawo stosować.
Czytaj więcej
W niehandlowe niedziele na otwarcie decyduje się już tylko 57 proc. placówek, choć mają taką możliwość. Miało im to tymczasem pomóc w konkurowaniu...