Zakaz handlu w niedzielę uchwalany był pod hasłem dania wolnego pracownikom sektora, ale również obrony niezależnych sklepów przed zagraniczną konkurencją. Widać już, że się to nie udało. Latami kolejne sieci obchodziły ograniczenia, działając jako punkty pocztowe, a niezależne sklepy w widoczny sposób na ograniczeniach nie zyskały.

Z danych zebranych przez firmę Sagra Technology na podstawie analizy ponad 220 tys. punktów sprzedaży detalicznej w Polsce widać, że efektem zakazu jest przyspieszenie znikania hipermarketów, w których często robiono zakupy właśnie w weekend. O ile w 2018 r. spadek ich liczby wynosił 1 proc., o tyle w 2020 ubyło kolejne 5 proc., natomiast w ciągu 2021 r. z mapy handlowej Polski zniknął co ósmy hipermarket – aż 12 proc.

Inne segmenty nie odczuły jednak złagodzenia konkurencji, ponieważ zdecydowanie wzrosło znaczenie kanału dyskontowego, już kontrolującego niemal 40 proc. rynku. W efekcie w przypadku małych i średnich sklepów widać wzrost zainteresowania integracją w ramach np. sieci franczyzowych.

Lepiej w grupie

– Zdecydowanie coraz więcej sklepów przystępuje do sieci, niż z nich odchodzi, czy zostaje całkowicie zamkniętych – mówi Anita Wojtanowska z Sagra Technology.

Firma przyjrzała się trzem sieciom franczyzowym, które posiadają ponad 3 tys. lokalizacji na terenie kraju. Przyrosty procentowe ich lokalizacji w ciągu ostatnich lat były znaczące, czyli więcej sklepów było do sieci włączanych lub w ramach sieci otwieranych, niż z nich wychodziło lub było zamykanych. – Procentowe przyrosty lokalizacji rok do roku wynosiły od kilku do nawet 33 proc. Rekordowa sieć w 2019 r. zwiększyła liczbę sklepów o 33 proc., w 2020 – o 13 proc., a w 2021 – o 18 proc. – dodaje Wojtanowska.

Eksperci potwierdzają, że sektor spożywczy zmienia się i zmierza w stronę silniejszego usieciowienia.

– Zainteresowanie systemami franczyzowymi jest wysokie i widzimy także wzrost zadowolenia właścicieli sklepów z działalności w takim modelu. Oznacza to choćby znaczące ułatwienie, jeśli chodzi o logistykę, niezależne sklepy muszą zaś zaopatrywać się często u co najmniej kilku dostawców – mówi Michał Wiśniewski, dyrektor ds. franczyzy Profit System. – Sklepy w ramach sieci mają też lepszy dostęp do produktów, nawet tych, których na rynku może np. okresowo brakować. Spodziewamy się, iż stopień integracji polskiego handlu będzie nadal rosnąć – dodaje.

Czytaj więcej

Firmy znajdą sposoby na zakaz pracy w niedzielę
Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Zakaz handlu w niedzielę negatywnie oceniany jest przez 57 proc. Polaków, zaś pozytywnie – jedynie 28 proc. – Wyniki są stabilne i widać zdecydowaną przewagę osób, które oceniają go negatywnie. Zdania są bardziej podzielone, jeśli chodzi o to, czy praca handlu w niedzielę powinna być uregulowana, choć także przewagę mają osoby chcące w ten dzień kupować – podkreślają autorzy badania z firmy Inquiry.

Konkurencja o placówki

Polacy z zakupów – przynajmniej spożywczych – w niedzielę nie rezygnują, co widać po zainteresowaniu placówkami, które mogą w ten dzień pracować. Obecnie to sklepy z właścicielem za ladą, czyli zarówno te tradycyjne i niezależne, jak i te działające w ramach sieci franczyzowych czy grup zakupowych. Firmy działające w takich formatach rozwijają się szybko, co widać choćby po rekordowych wynikach firm, które wiele sklepów w niedziele ma otwartych, jak choćby Żabka. – W 2021 r. otworzyliśmy 1,1 tys. sklepów. W 2022 r. zakładamy podobną dynamikę otwarć nowych sklepów. Obecnie sieć liczy ponad 8,3 tys. placówek – wyjaśnia biuro prasowe Żabka Polska.

Operacje w ramach franczyzy uruchomiło wiele firm handlowych, które dotychczas uruchamiały wyłącznie własne placówki. Teraz we franczyzie działają już sklepy takich sieci, jak Auchan czy Biedronka, zaś dla Carrefoura stał się w zasadzie głównym kierunkiem ekspansji, jeśli chodzi o nowe placówki pod logo sieci.

– Cały czas widzimy spore zainteresowanie lokalnych sklepów działaniem w ramach sieci franczyzowych i partnerskich. Taka współpraca daje właścicielom dostęp do nowoczesnych narzędzi ułatwiających zarządzanie placówką, a także prowadzenie działań marketingowych – mówi Jan Domański, rzecznik Grupy Eurocash, operatora takich sieci, jak Lewiatan, Groszek czy ABC. – W obecnej sytuacji gospodarczej spodziewamy się dalszego wzrostu zainteresowania. Przedsiębiorcy chcą polegać na sprawdzonej marce i modelu biznesowym, a dla naszej grupy poprawa konkurencyjności jej klientów jest bardzo ważna – dodaje.

W Polsce w ramach franczyzy rozwija się ponad 100 sieci spożywczych. W obecnych realiach można się spodziewać wręcz zaostrzenia konkurencji o nowe punkty i zabiegania, by ich właściciele przyłączyli się właśnie do wybranej sieci, stąd poprawiają się warunki takiej współpracy.

Czytaj więcej

Ostatni miesiąc obchodzenia zakazu handlu