Polska nie widzi handlu alkoholem w internecie. Jedyny kraj w UE

Jesteśmy jedynym krajem UE, który nie uregulował zjawiska rosnącego wraz z popularnością e-handlu. Konsekwentnie blokuje to Ministerstwo Zdrowia.

Publikacja: 17.02.2022 21:00

Polska nie widzi handlu alkoholem w internecie. Jedyny kraj w UE

Foto: Adobe Stock

W świecie technologii wchodzących w coraz to nowe sfery życia oraz eksplozji sprzedaży internetowej podczas pandemii, w Polsce zasady handlu alkoholem reguluje ustawa z 1982, która z oczywistych względów nie ujmuje nowoczesnych form handlu. Zgodnie z nią może się to odbywać wyłącznie w sklepie lub restauracji – na miejscu lub na wynos.

Czytaj więcej

W co inwestować. Wino to ciekawa lokata, ale wymaga sporych kwot i cierpliwości

Zamknięty rynek

Producenci i sprzedawcy wielokrotnie próbowali doprowadzić do uregulowania zjawiska, ostatnio przy okazji ustawy winiarskiej, ale każdorazowo protestuje Ministerstwo Zdrowia. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że resort zasłania się względami bezpieczeństwa, ponieważ jego zdaniem w ten sposób alkohol będą kupowali nieletni. – Wystarczy popatrzeć, co się teraz dzieje na ulicach. Młodzi ludzie jakoś nie czekają na sklepy internetowe – mówi jeden z uczestników rozmów. Ministerstwo Zdrowia na nasze pytanie nie odpowiedziało.

Firma Dom Wina uruchomiła już e-sklep w Czechach. – Konsumują na osobę najwięcej piwa na świecie, a wina piją trzy razy więcej niż Polacy. I problem alkoholizmu nie jest tam większy niż w Polsce – mówi Paweł Gąsiorek, prezes spółki. Podkreśla, że na koncesję czeka się tam jeden dzień. Można też reklamować alkohol.

– Są dwie kategorie konsumentów korzystających z tej formy usługi. To przebywający na kwarantannie, którzy nie mają wyboru i muszą zrobić zakupy przez internet. Druga grupa to ci, którym jest tak po prostu wygodniej – mówi Bartosz Piasecki z firmy Mazurskie Miody.

Polska jest jedynym krajem w UE, w którym kwestia e-commerce alkoholu jest nieuregulowana. – Sytuacja jest kuriozalna, blokowane są kolejne próby usankcjonowania tej kwestii. Tymczasem legalny handel alkoholem przez internet pomógłby zwłaszcza małym rzemieślniczym firmom, produkującym nalewki, piwa kraftowe czy cydry. Im trudniej przebić się na półki sklepowe – mówi Ryszard Woronowicz, rzecznik Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. – Dodatkowo wiele z nich chciałoby dotrzeć ze swoimi produktami do turystów z zagranicy, chcących je kupować po powrocie do domu, a nie mają takiej możliwości. Państwo zupełnie nie kontroluje obrotu alkoholem online, który i tak się oczywiście odbywa – dodaje.

– Okres pandemii i lockdownów unaocznił, jak dotkliwy w wielu przypadkach jest brak takich regulacji, zwłaszcza dla mniejszych producentów czy gastronomii – wtóruje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

Wino z Niemiec

– Jako lokalna, mała firma rodzinna bez ogromnych zasięgów mamy szczególnie trudny dostęp do klientów – przyznaje Bartłomiej Sarecki, prezes firmy AWE, zajmującej się konfekcjonowaniem usługowym win. – Nasze produkty są nieobecne w dużych sieciach handlowych. Mamy do nich utrudniony dostęp, zainteresowanie ich naszą ofertą jest praktycznie niemożliwe – dodaje.

Tymczasem legalna możliwość sprzedaży alkoholu przez internet jest dozwolona niemal w każdym europejskim kraju. – Polacy mogą dokonywać zakupów wina online np. w Niemczech, gdzie dodatkowo akcyza na wino wynosi 0 proc. – wyjaśnia Jakub Nowak, prezes JNT Group.

Także handel ma z tym problem. – Od dłuższego czasu postulujemy zalegalizowanie e-sprzedaży alkoholu poprzez zmianę przepisów przy wprowadzeniu zezwolenia na sprzedaż online, metod weryfikacji pełnoletności czy wyraźnego wyłączenia spod zakazu reklamy napojów alkoholowych w zakresie prezentacji ofert ich sprzedaży na stronach e-sklepów posiadających zezwolenie na sprzedaż w tym kanale – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej.

Mimo braku regulacji w Polsce działają setki e-sklepów sprzedających alkohol w internecie. W ofercie ma go część dużych sieci handlowych sprzedających online, jak np. Auchan.

Inny model zastosował Lidl. – Winnicalidla.pl nie jest sklepem internetowym, lecz platformą do rezerwowania produktów alkoholowych. Klient wybiera interesujące go produkty, wskazuje, w którym sklepie chciałby je odebrać, oraz następnie realizuje zakup w wybranej stacjonarnej placówce – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska. Platforma działa od niemal pięciu lat, oferuje kilkaset produktów.

Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa

Polska jest reliktem w Europie, jednym z ostatnich krajów, w którym sprzedaż online nie została uregulowana. Zamknięcie oczu na ten rozwijający się kanał sprzedaży i ignorowanie tego zjawiska, by zahamować jego rozwój – bo tak to teraz u nas wygląda – nie jest racjonalnym rozwiązaniem. Uregulowanie zasad funkcjonowania sklepów internetowych z alkoholem poprzez jasne wskazanie warunków w ustawie, pozwoliłoby uzyskać nad e-handlem kontrolę i zagwarantowałoby działanie sklepów według spójnych, odgórnie ustalonych standardów.

W świecie technologii wchodzących w coraz to nowe sfery życia oraz eksplozji sprzedaży internetowej podczas pandemii, w Polsce zasady handlu alkoholem reguluje ustawa z 1982, która z oczywistych względów nie ujmuje nowoczesnych form handlu. Zgodnie z nią może się to odbywać wyłącznie w sklepie lub restauracji – na miejscu lub na wynos.

Zamknięty rynek

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Mają dość Biedronki i Lidla. Sojusz handlowy dużych sieci
Handel
W dekadę zniknie dwie trzecie e-sklepów
Handel
Europa ma dość. Szlaban na taniznę z Chin
Handel
Amazon przełamuje bariery. Nowy program umożliwia niewidomym pracę w magazynie
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Handel
Znane warszawskie centrum handlowe w poważnych tarapatach
Handel
Oszustwo na pietruszkę. Drogie warzywo zastępowane jest łudząco podobnym zamiennikiem