Według James'a Kakmack'a amerykańskiego analityka firmy Monness Crespi Hardt & Co. wartość obecności Donalda Trumpa na Twitter sięga 2 mld dol. podała agencja Bloomberg. Jeżeli prezydent przestanie zamieszczać na portalu swoje komentarze, to wprawdzie nie spowoduje to masowego odejścia innych użytkowników, ale będzie mieć duży wpływ na wartość samej firmy.
„Na świecie nie ma lepszej, bezpłatnej reklamy aniżeli prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki - wyjaśnił analityk.
Obecnie wartość rynkowa Twitter Inc. wynosi 11,7 mld dol., od czasu wyboru Trumpa spadła o 14 proc.. W połowie tego roku szef rady dyrektorów Twitter Omid Kordestani przyznał , że komentarze prezydenta USA zwiększają popularność portalu.
„Dobrze jest go mieć wśród naszych twitujących" - przyznał Kordestani. Dodał, że pomimo licznych skarg na prezydenckie wpisy, kierownictwo Twitter nie zamierza blokować konta Trumpa.
Zapisy Trumpa wzbudzają zainteresowanie i wielu ludzi właśnie z ich powodu przylącza się do Twitter'a.
Donald Trump jest obecny na tym szczebioczącym portalu od 2009 r. W sumie ma na swoim koncie 35,6 tysięcy mini komentarzy (średnio pisze je osiem razy dziennie) Liczba śledzących jego wpisy (@realDonaldTrump) zbliża się do 36,2 mln ludzi. To nie jest jednak żaden rekord. Trzy razy więcej Ziemian czyli 102 miliony, śledzi „złote myśli" piosenkarki Katy Pery. To ona jest twiterrową rekordzistką.
Za nią lokuje się inny filozof popkultury Justin Biber (43 mln polubień). W tej klasyfikacji amerykański prezydent jest dopiero na 23 pozycji nieznacznie ustępując raperowi Drake.