Rząd Rosji przyjął projekt programu socjalno-gospodarczego rozwoju strefy arktycznej na lata 2018-2025, podała agencja Prime. Wykonanie programu ma się odbyć w dwóch etapach.

- Pierwszy zaplanowaliśmy na lata 2018-2020 i w budżecie zabezpieczymy nań 12 mld rubli (750 mln zł). Etap drugi potrwa od 2021 do 2025 r i planujemy nakłady na poziomie 58 mld rubli (3,58 mld zł) - podał Maksim Oreszkin minister gospodarki Rosji. Wyjaśnił, że wliczając pieniądze resortu obrony to łączne nakłady na II etap planu dla Arktyki wyniosą 150 mld rubli (9,25 mld zł).

Na co konkretnie pójdą te pieniądze? Do 2020 r powstanie m.in. pływające obserwatorium „Krąg Polarny"; jednolity system informacyjny i telekomunikacyjny kompleksu transportowego a także inwestycje w żeglugę w rosyjskiej Arktyce.

- Nasze zadanie to wykorzystać w pełni potencjał Północnej Drogi Morskiej oraz rzek Arktyki na potrzeby obrotu towarowego wewnątrz Rosji oraz międzynarodowego - dodał Oreszkin.

Nie wiadomo jak Rosja chce pogodzić wiercenia i wydobycie w Arktyce z zasadami bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Minister ochrony środowiska Siergiej Donskoj zwracał kilka miesięcy temu uwagę na aspekt ekologicznego bezpieczeństwa pracy w lodowej krainie: W wypadku awarii w warunkach arktycznych, wypływu ropy zatrzymać nie można – ostrzegał.

Tereny arktyczne zajmują blisko 20 proc. powierzchni Rosji - największego terytorialnie kraju świata. Rosjanie szacują, że pod lodem zalega ok. 260 mld ton umownego paliwa czyli połowa zasobów całej Rosji. „Przy tym na szelfie podmorskim nie zbadano ponad 90 proc. terenów a w lądowej części Arktyki - ok. 53 proc." - przyznaje ministerstwo środowiska.

W morzach arktycznych zalega ok. 452,2 mln ton ropy, 9 bln m3 gazu ziemnego, zasoby gazowego kondensatu - 131 mln ton - to mają być surowce możliwe do wydobycia, na obecnym poziomie posiadanych na świecie technologii.

Obecnie rosyjskie koncerny, objęte sankcjami, nie mają dostępu do zachodnich technologi arktycznych ani do finansowania. A własnych technologii szczególnie w wierceniach podmorskich - Rosja nie ma. Dlatego jedyni dwaj posiadacze licencji arktycznych - Gazprom i Rosneft przesunęły o 5 lat rozpoczęcia zaplanowanych na 2014 r prac. Rosneft wystąpił do rządu o przedłużenie czasu na geologiczne badania szelfu Rosji z 10 do 15 lat.