Środowa sesja dla WIG20 zakończyła się niemal w tym samym miejscu, w którym się rozpoczęła. Nie oznacza to jednak, że rynek trwał w letargu. Niemal przez cały czas indeks blue chips świecił na czerwono, zniżkując chwilami o ok. 20 pkt. Ostatecznie kupującym udało się jednak zareagować w strefie wsparcia powyżej 2250 pkt, a sesja zakończyła się na 2275,91 pkt, czyli 0,02 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia. W efekcie na wykresie wyrysowała się świeca młot, która zwiastuje odwrócenie trendu spadkowego, choć jak każdy sygnał świecowy musi jeszcze zostać potwierdzona w kolejnym dniu. Taki scenariusz mógłby oznaczać niedaleki powrót do zwyżek rozpoczętych w kwietniu. Jeśli jednak tym razem indeks największej dwudziestki nie zdoła przebić poziomu 2300 pkt i podda się sprzedającym, to kolejnego wsparcia należy szukać w okolicach 2210–2215 pkt.