O ile początkowa faza sesji przebiegła pod znakiem kontynuacji ubiegłotygodniowych zniżek, o tyle w kolejnych godzinach handlu nastroje uległy nieznacznej poprawie. W rezultacie indeksy znalazły się po zielonej stronie rynku, korygując poranne spadki. Kiedy wydawało się, że sesja zmierza do pozytywnego zakończenia w końcówce handlu znów przypomnieli o sobie sprzedający. W efekcie WIG20 finiszował 0,3 proc. pod kreską.
Krajowym indeksom nie sprzyjały negatywne nastroje panujące na zagranicznych rynkach akcji. Najmniej korzystna sytuacja panowała na rozwiniętych parkietach, gdzie fala wyprzedaży ściągnęła w dół główne indeksy nawet o 2 proc. Tak było we Frankfurcie i Madrycie. Nieco lepiej wypadły rynki z naszego regionu, ale i tutaj więcej do powiedzenia mieli sprzedający.