Do piątkowej sesji inwestorzy przystępowali po czterech dniach solidnych wzrostów. Dzięki nim w krótkim czasie WIG20 zyskał ponad 4 proc. i przebił nawet poziom 2300 pkt. Z jednej strony były nadzieje, że wzrostowa passa będzie kontynuowana w piątek, jednak z drugiej strony pojawiały się też obawy, że po takiej serii dojdzie do korekty. Ostatecznie zmaterializowały się ten drugi scenariusz.
Od początku dnia na naszym rynku dominowała podaż. Warto jednak dodać, że skala przeceny była stosunkowo niewielka. Byki nie pozwalały przez cały dzień zbytnio odjechać niedźwiedziom. Momentami WIG20 tracił co prawda około 0,5 proc. jednak nie był to powód do paniki. Inwestorzy trzymali nerwy na wodzy, a pomagały im w tym także inne rynki. Niemiecki DAX oraz francuski CAC40 zyskiwały w ciągu dnia około 0,3 proc.