Przypomnijmy, że w Botswanie wykryto wariant koronawirusa SARS-CoV-2 oznaczony jako B.1.1.529, w którym wykryto aż 32 mutacje. Może to oznaczać, że obecne szczepionki będą wobec niego mniej skuteczne.

WIG20 na początku handlu otrzymał prawdziwy cios. Notowania indeks blue chips spadają o 3,5 proc., do 2152 pkt. O ponad 5 proc. tanieją akcje CCC, Tauronu, PGE i PKN Orlen. Na plusie znajdują się tylko dwie spółki: Dino oraz Mercator. Ten drugi drożeje o 6,7 proc.

Również inne europejskie indeksy mocno tracą. DAX spada o ponad 3 proc., a CAC 40 traci ponad 4 proc.

Strach było widać również w trakcie sesji w Azji. Japoński Nikkei spadł o 2,5 proc., a hongkoński Hang Seng pod koniec sesji również tracił 2,5 proc. Wszystkie główne indeksy w Azji świeciły w piątek na czerwono.

Inwestorzy w USA nie mieli jeszcze okazji zareagować na nowy wariant, bowiem wczoraj nie odbywał się handel na Wall Steet z uwagi na Dzień Dziękczynienia. Z kolei dziś godziny handlu w USA będą skrócone. Kontrakty terminowe na indeks Dow Jones Industrial Average spadają dziś rano o 650 pkt., czyli o prawie 2 proc., podczas gdy kontrakty terminowe na S&P 500 spadają o 1,5 proc.

Informacja o nowym wariancie wywołała również ruchy na rynku walutowym. Południowoafrykański rand osłabiał się dziś o 1,7 proc., w stosunku do dolara amerykańskiego.

- Ta fundamentalna wiadomość o nowym wariancie w Południowej Afryce, w połączeniu z niską płynnością w czasie sesji w Azji, zdecydowanie napędziła ten rajd cenowy - powiedział Adarsh Sinha, analityk Bank of America Securities.

Kapitał płynie z walut rynków wschodzących w kierunku aktywów uznawanych za bezpieczną przystań. Zyskuje m.in. euro, dolar czy frank. Za szwajcarską walutę trzeba zapłacić o ponad 1 proc. więcej niż wczoraj. Kurs franka powrócił nad granicę 4,5 zł. Euro kosztuje ponad 4,7 zł, a dolar wyceniany jest na blisko 4,19 zł.