Wczorajsza sesja na warszawskiej giełdzie nie przyniosła fajerwerków. Handel był raczej senny, nie licząc wydarzeń na niektórych spółkach takich jako chociażby Mercatora Medical. Ostatecznie WIG20 urósł 0,2 proc. Dzisiaj byki na początku dnia próbują wykonać kolejny krok naprzód.

Od pierwszych minut na naszym parkiecie przeważają bowiem wzrosty. Nie są może one zbyt okazałe, ale trzeba się cieszyć, że w ogóle są. WIG20 zyskiwał na starcie około 0,3 proc. i powoli znowu odważniej patrzy w kierunku 2500 pkt.

Animuszu kupującym dodały wczorajsze wydarzenia na Wall Street. Tam znowu mieliśmy przewagę wzrostów. Świetnie prezentował się przede wszystkim Nasdaq, który zyskał ponad 0,8 proc. Nad kreską był także S&P500. Urósł 0,3 proc. Na tym tle słabo wypadł Dow Jones Industrial, który spadł 0,1 proc. Inwestorzy w Stanach Zjednoczonych żyją teraz przede wszystkim wynikami spółek, a te na razie mogą zaskakiwać in plus J

Optymizmem powiało również w Azji. Liderem wzrostów był Hang Seng, który przed zakończeniem notowań był 1,4 proc. na plusie. Kospi zamknął dzień 0,7 proc. nad kreską, tylko nieco słabiej wypadł Nikkei225.

Kalendarz makroekonomiczny dzisiaj nie rozpieszcza więc jest szansa, że od strony informacji gospodarczych nic dzisiaj nie popsuje nastrojów inwestorom. Ważne jednak będą kolejne wyniki spółek ze Stanów Zjednoczonych.

Ciekawe rzeczy dzieją się dzisiaj na rynku walutowym. Słabnie dolar, a główna para walutowa melduje się powyżej poziomu 1,16. To pomaga także złotemu. Dolar jest wyceniany na 3,93 zł, o 0,5 proc. mniej niż wczoraj. Euro z kolei jest wyceniane nieco poniżej 4,58 zł.

Słabość dolara wspiera m.in. metale szlachetne. Mocno drożeje srebro. Zyskuje także złoto, które o poranku drożało o 0,8 proc. i było wyceniane na około 1780 USD.