Początek handlu był wyrównany i na otwarciu indeks oscylował wokół 2320 pkt, czyli poziomu czwartkowego zamknięcia. Również na półmetku handlu WIG20 znajdował się w tym rejonach, jednak ostatnie godziny przebiegały pod dyktando niedźwiedzi. Ostatecznie indeks blue chips spadł o 0,9 proc., do 2299 pkt.

Najsłabszym ogniwem był CD Projekt, którego notowania spadły o 4,6 proc. Wiceliderem zniżek było Dino z wynikiem – 4,3 proc. Słabo wypadła też największa spółka w indeksie. Analitycy BM mBanku podtrzymali dla Allegro rekomendację "sprzedaj" i notowania spadły o 3,6 proc.

Z kolei najmocniej zyskały akcje PKN Orlen. Paliwowy gigant zdrożał o 3,2 proc., nieco mocniej niż Asseco Poland, którego notowania wzrosły o 3 proc.

Małym i średnim spółkom również nie udało się utrzymać nad kreską. mWIG40 spadł o 0,4 proc., a największa przecena dotknęła Ciechu, który opublikował wyniki za II kwartał. Mimo wzrostu przychodów oraz zysku EBITDA rok do roku, notowania Ciechu spadły o 8,5 proc.

Z kolei sWIG80 spadł o 0,75 proc., a liderem zwyżek był PGS Software. W ten sposób inwestorzy reagowali na informacje o podniesieniu przez Xebia Consultancy Services ceny w wezwaniu na akcje PGS Software do 18 zł za akcję z 15,75 zł wcześniej. Notowania firmy wzrosły ostatecznie o 8,5 proc., do 17,8 zł. Słabo poradził sobie natomiast ZE PAK, którego walory staniały o ponad 12 proc. Inwestorzy mogli realizować część zysków, bowiem w trakcie poprzednich sesji ZE PAK wyraźnie drożał.

Spadki w Warszawie nie dziwią biorąc pod uwagę nastroje na głównych europejskich giełdach. Niemiecki DAX pod koniec sesji spadał o 0,7 proc., a francuski CAC 40 był 0,9 proc. na minusie. Atmosferze na rynkach nie pomagało również ujemne otwarcie indeksów na Wall Street.