Czwartkowa sesja była przykładem typowo wakacyjnego handlu, któremu towarzyszyły niewielkie emocje i niskie obroty. W dalszym ciągu na rynku przeważały minorowe nastroje, skutecznie mobilizując inwestorów do pozbywania się akcji. W efekcie krajowe indeksy kontynuowały spadki, zaliczając kolejną spadkową sesję. Jednak dzięki odrobieniu znacznej części strat WIG20 finiszował tylko 0,1 proc. pod kreską.
Wyprzedaży papierów sprzyjały negatywne nastroje na wielu innych europejskich rynkach akcji. Warto jednak zauważyć, że na niektórych rynkach wschodzących Starego Kontynentu więcej do powiedzenie mieli kupujący. Wyraźne zwyżki miały miejsce Budapeszcie oraz Stambule. Jednocześnie w tyle zostały rynki rozwinięte, ale zasięg spadków głównych indeksów był dość ograniczony.