Na krajowym rynku niemal przez całą sesję przeważały negatywne nastroje, skutecznie zniechęcając inwestorów do zakupów akcji. Dopiero w samej końcówce sesji do głosu doszli kupujący, wyciągając wskaźniki nad kreskę. Ostatecznie indeks WIG20 finiszował minimalnie pod kreską. Warto jednak zauważyć, że była to już czwarta z rzędu spadkowa sesja w Warszawie.
Negatywne zachowanie krajowych indeksów mocno kontrastowało z kolorem zielonym obecnym na zachodnioeuropejskich rynkach akcji, gdzie negatywne nastroje szybko ustąpiły i inwestorzy zabrali się za odkupywanie mocno przecenionych podczas poprzednich sesji papierów. W efekcie indeksy na wielu parkietach odrobiły straty kończąc notowania na solidnych plusach. Obawy związane z pogłębieniem korekty na amerykańskim rynku akcji okazały się nieco na wyrost, ponieważ kontrakty na amerykańskie indeksy zwiastowały odbicie na czwartkowej sesji, co później nastąpiło.