W poniedziałek WIG20 rósł już piątą sesję z rzędu. W tym czasie zyskał blisko 200 pkt i wniósł nieco więcej optymizmu w sytuację techniczną. Po pierwsze bowiem wrócił nad 2200 pkt, gdzie przebiega linia szyi formacji głowy z ramionami. Po drugie wczoraj zaatakował lokalny szczyt z października 2234 pkt, co daje szanse na przełamanie niekorzystnej sekwencji coraz niżej położonych maksimów. Warto dodać, że w tej okolicy przebiega 50-sesyjna średnia, a więc mamy tutaj kumulację silnych oporów, które będą w najbliższych dniach sporym wyzwaniem dla obozu byków. Po trzecie w końcu - MACD zarkęcił w górę i zbliża się do linii 0. Jeśli przebije tę ostatnią, to wzmocni pozytywną wymowę ostatnich zwyżek. Dzisiejszą sesję WIG20 zaczął od cofnięcia. Po 15 minutach handlu spadał o 0,3 proc. do 2225 pkt. Kontra niedźwiedzi po tak silnych zwyżka jest całkiem naturalna.