Poza krajowym rynkiem Kruk działa już w Rumunii, Czechach, na Słowacji i w Niemczech. Jego ambicje są jednak większe. – Obecnie dużo pracy wkładamy w rynek hiszpański i włoski – mówi Piotr Krupa, prezes spółki.
Szansa na to, że Kruk wyląduje w tym roku na kolejnym rynku, są jednak niewielkie. Jego przedstawiciele podkreślają, że stanie się to najprawdopodobniej w 2016 r. Obecnie zaś Kruk koncentruje się na rynkach, na których jest już obecny. Dużą wagę przywiązuje do Niemiec, gdzie pojawił się w tym roku. – Chcemy być tam silnym graczem. Będziemy się koncentrować na rynku zakupów niezabezpieczonych wierzytelności detalicznych. Planem na kolejne miesiące jest dodanie rynku windykacji na zlecenie – mówi Krupa.