Pierwszy tydzień majowego handlu na rynkach wschodzących upłynął pod dyktando sprzedających, traciły niemal wszystkie liczące się giełdy oraz waluty. Wystarczy spojrzeć na statystyki: szeroki indeks MSCI Emerging Markets skupiający akcje z 23 krajów spadł o 4,7 proc., a walutowy wskaźnik MSCI Emerging Markets Currency Index stracił 1,7 proc.
Niewystarczającym argumentem dla byków były nawet słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, opublikowane w piątkowe popołudnie. Gorsza kondycja amerykańskiego rynku pracy definitywnie przekreśla szanse na to, że w czerwcu Fed podniesie stopy procentowe. Odwleczenie tej nieuchronnej decyzji – przynajmniej w teorii – powinno skutkować osłabieniem dolara, wspierając tym samym zwyżki na giełdach emerging markets. „Powinno", ale czy tak faktycznie będzie, okaże się już wkrótce.