Spotkania mają pomóc rządowi w znalezieniu oszczędności w przyszłorocznym budżecie, aby – zgodnie z zapowiedziami – obcinać poziom deficytu finansów publicznych o 0,5 punktu procentowego co roku. A także lepiej inwestować publiczne pieniądze. – Zapowiedziałem, że będę bezwzględnie obcinał zbędne wydatki, ale są takie cele, na które trzeba wydawać pieniądze. Bo to, co zainwestujemy dziś, przyniesie nam stokrotne zyski w przyszłości – wyjaśnił szef rządu w telewizyjnym expose’.

Jan Vincent-Rostowski, minister finansów, jeszcze przed spotkaniami poprosił poszczególnych ministrów o przygotowanie propozycji oszczędności we własnych wydatkach. – Muszą uzasadnić i obronić planowane wydatki; dotychczas po prostu przedstawiali plan budżetowy i oczekiwali, że dostaną tyle, ile założyli – wyjaśniła Agnieszka Liszka, rzecznik rządu. Dodała, że premier kolejno spotka się z każdym ministrem.

Na pierwszy ogień poszła Kancelaria Premiera – jej wydatki przedstawił szefowi rządu Tomasz Arabski. Odbyły się też spotkania z ministrami: sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim, obrony Bogdanem Klichem, spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską. Resort obrony uważa, że oszczędności należy szukać w instytucjach okołowojskowych.

309 mld zł mają wynieść wydatki budżetu państwa w tym roku. Rząd chce ograniczyć ich wzrost w 2009 r.

Sikorski zapowiedział zaś racjonalizację mapy placówek podległych MSZ. Jego zdaniem uda się w ten sposób wygospodarować dziesiątki milionów złotych rocznie.

Według zaktualizowanego programu konwergencji wzrost gospodarczy w przyszłym roku ma sięgnąć 5 proc. PKB, a inflacja nie przekroczyć 2,9 proc. Tusk zapowiedział, że jeśli któryś minister nie będzie współpracował na rzecz ograniczania wydatków, narazi się na żółtą kartkę.