Inflacja oczekiwana w perspektywie 12 miesięcy wynosiła w listopadzie 4,2 proc. – podał w środę Narodowy Bank Polski. Oblicza on oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych na podstawie wyników sondażu prowadzonego co miesiąc przez firmę Ipsos.
Poziom spodziewanej inflacji nie zmienił się w porównaniu z poprzednim miesiącem. To jednak efekt wrześniowego spadku inflacji.
Ankietowani nie znali jeszcze danych za październik, które okazały się gorsze od oczekiwań (inflacja w październiku wyniosła 4,2 proc. w skali roku wobec 3,9 proc. miesiąc wcześniej).
Mimo to częściej niż w poprzednich miesiącach mówili, że spodziewają się przyspieszenia wzrostu cen. Odsetek osób, które odpowiedziały, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy ceny będą rosły jeszcze szybciej niż teraz, okazał się najwyższy od kwietnia – wyniósł 28 proc.
Najmniej od kwietnia było natomiast osób, które spodziewały się, że ceny będą rosły wolniej.
Zdaniem ekonomistów bankowych w najbliższym czasie nie powinniśmy się obawiać wyraźnego przyspieszenia inflacji. Wprawdzie w listopadzie może ona wzrosnąć do 4,4 – 4,5 proc. (między innymi z powodu osłabienia złotego), ale w kolejnych miesiącach powinna maleć.
W połowie przyszłego roku inflacja może spaść do poziomu 2,5 proc. – oficjalnego celu Rady Polityki Pieniężnej.