Sprzedano 319 389 mieszkań i domów - podał urząd statystyczny INS, o połowę mniej od 775 300 w szczycie boomu w 2007 r., na rok przed pęknięciem bańki spekulacyjnej, co zapoczątkowało w Hiszpanii spadek trwający 6 lat.
Wartość nieruchomości maleje w dalszym ciągu, ale w ubiegłym roku zmalała o 2,7 proc., najmniej od 2008 r. - podała odrębnie firma badająca rynek Tinsa. "Liczby te potwierdzają stabilizującą tendencję w sektorze budownictwa mieszkaniowego obserwowaną od II kwartału 2013" - stwierdziła. Od 2007 r. ceny nieruchomości zmalały o ponad 40 proc.
Gospodarka Hiszpanii wróciła w 2013 r. do wzrostu po długotrwałym spadku, dzięki zdecydowanemu eksportowi i ożywającemu popytowi wewnętrznemu, w bieżącym roku ma osiągnąć 2,5 proc.
Na sektor nieruchomości wpływały hamująco banki, które musiały odbudować własny kapitał, a dopiero teraz wznawiają udzielanie kredytów hipotecznych, bo napływ gotówki z Europejskiego Banku Centralnego i rekordowo niskie stopy procentowe sprzyjają działalności na tym rynku.